walka…

Znowu walka. Potężna walka z napierającymi z każdej strony siłami ciemności. Życie, każdy dzień, każda chwila, to stały wybór, między światłem a ciemnością. Często jednak ten wybór jest okupiony walką, nawet gdy nie mamy już siły. Chciałoby się już poddać, odejść. Ale nie można. My jedynie wybieramy w naszej własnej świadomości lub nieświadomości, po której chcemy być stronie. Co jest do stracenia? Wszystko. Upadek. Oderwanie się. W upadku jest wzlot. Jeśli chcemy wzlecieć. Drżenie duszy porywa nas, gdy podejmujemy decyzję wzlotu. Gdy upadamy. Czasem jest to jak błysk iskry, na moment pojawia się i znika w głębinach ciemności. Ale jest. Ta wiedza daje siłę. Tak rodzi się tikun.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

proszę udowodnij, że nie jesteś okropnym SPAMbotem: [wymagane]