jak?…Iskry…

Tak mało czasu, by pisać…

Tak wiele myśli przepływa, odchodzi, chowa się pod płaszczem Istnienia zbyt szybko ulatującego.

Jak pozbierać te wszystkie rozsypane Iskry?

Jak naprawić Naczynie, którego kawałki krążą po całym Wszechświecie?

Bycie na brzegu wymaga stabilnego, mocnego oparcia. Może dlatego należy robić ogrodzenie na dachu (jak czytamy w tekście Tory). Upadek z wysokości może okazać się końcem.

Wzlatywanie czy schodzenie w głąb? Czym jest podróż do wnętrza, do samego kresu Pokoi, Pomieszczeń, Pałaców? Może to poza wszelkim ludzkim pojęciem przestrzeni, coś, co jest zarówno w górze, jak i w dole, wewnątrz i na zewnątrz?

Czy każda ciemność kryje w sobie Iskrę Światła? Czy to nie nadęta, udająca skromną Naiwność?

Jeśli na początku była Ciemność, a Światło zostało stworzone i oddzielone, to na początku nie było Światła. Ale tamta Ciemność, pierwotna, nie była tą ciemnością, późniejszą. Pierwsza Ciemność, nie jest ciemnością. Jest wszystkim i niczym, wielkim potencjałem nicości i wielości, rozpiętości i małości, wzlotu i upadku, pełni i pustki, Bytu i prochu.

Błyski Światła czasem są złudzeniem, czasem są…

Iskry tańczą na czystym Niebie.

Pustka zapełnia mrok.

Światło wskazuje.

Boski Elektryk łączy zwoje i ożywia; to, co dotąd zimne i ciche, staje się Naczyniem.

Wytrzymać Moc.

Przejść nad otchłanią, w której kłębowisko czarnych nici, splata ciężki wór nicości, niebytu.

Czym jest ciemność? Czy to tylko brak Światła? Czy wystarczy zdjąć kolejne zasłony? Czym one są? Jak nie dać się zagarnąć, zawładnąć?

ECHAD

Tylko Jeden.

Tylko On.

Bez początku, bez końca.

Jego Iskry w Ciemności, jak świetliki, pojawiają się, by za chwilę zniknąć w nieprzeniknionym gąszczu drzew.

Stary Las. Człowiek jest jak drzewo…

Wysoko w górze…

I głęboko w dole…

Rozpięty między bezkresem możliwości i piekącym bólem niemocy.

Pan i Nikt.

A korzenie wysoko…

Co może zniszczyć korzenie, rzucić w przepaść?

Jeśli Naczynie nie wytrzymało nadmiaru Światła?

A co z ciemnością?

Jaki jest nadmiar ciemności?

Czy to Zagłada?

Rozbija i rozrzuca…

I znowu trzeba szukać, łączyć, kleić.

Czy wszystko kryje Iskrę?

Czy zawsze jest Nadzieja?

EMET kryje MOT

Prawda kryje Śmierć

Śmierć jest kresem czy początkiem?

MOT to też OLAMOT

Śmierć – Światy, Wieczność

Czy to oznacza wieczny powrót, wieczne scalanie rozbitych Naczyń, wieczne poszukiwanie zagubionych Iskier?

Czy raczej wielość Światów, wielowymiarowość, wielość Istnienia?

ורוח אלקים מרחפת על פני המים…

 

!ברוך השם

Ania Forystek

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

proszę udowodnij, że nie jesteś okropnym SPAMbotem: [wymagane]